Forum www.thunderace.fora.pl Strona Główna www.thunderace.fora.pl
Forum użytkowników i miłośników Yamahy YZF1000R Thunderace
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przepalanie motocykla zimą ....

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.thunderace.fora.pl Strona Główna -> Mechanika - ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A.S.



Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Luty 15, 2009, 9:55 pm    Temat postu: Przepalanie motocykla zimą ....

Witam!!
Jeśli macie garaże ogrzewane to tylko akumulator wystarczy odłączyć i (lub) podpiąć pod jakiś mądry prostownik elektroniczny .... nie ma sensu odpalać bo potem jak silnik i motocykl stygną to skrapla się para wodna i w cylindrach i reszcie silnika i bardziej to szkodzi motórowi niż pomaga !! Nie wspominając o układzie wydechowym gdzie taka skroplona para wodna to istny kwas siarkowy .....
A jak garaże nie ogrzewane o już lepiej w ogóle nie dotykać motocykla do ciepłej wiosny .... ochłodźcie sobie rękę do -4 stopni i potem wsadźcie nagle do wrzątku czy wody o temp 60-80 stopni .... prosty sposób do zabicie choćby uszczelniaczy zaworowych i potem dolewania obficie oleju co 1000 km ...

edit: Adbin
Post został wydzielony z tematu:
"Pierwsze kilometry w 2009"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Misiek



Dołączył: 23 Lut 2008
Posty: 432
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Racibórz

PostWysłany: Luty 18, 2009, 6:40 pm    Temat postu:

UUUps A.S wystraszyłeś mnie trochę tym postem. Nie tykam moto aż zejdzie śnieg. Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A.S.



Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Luty 18, 2009, 10:27 pm    Temat postu:

Witam!!
No nie ma aż tak strasznie .. ale wszystkie materiały maja swoją rozszerzalność temperaturową i granice temperatur w których pracują .. Co w cale nie oznacza że takie zmiany objętość nie wpływają pozytywnie na te materiały ... 100 razy się rozszerzy i skurczy a 101 raz zmęczenie materiału będzie już za duże .. i nie chodzi mi żeby najlepiej nie dopalać wcale przez cały rok Smile .. tylko po co męczyć niepotrzebnie ? .. i nie żebym był jakoś w tej dziedzinie mocny .. ale mam kontakt z ludźmi traktującymi auta czy motocykle jako eksponaty i zabawki i często są to ludzie z siwymi głowami którzy wiedzą na prawdę sporo i sporo przeżyli Smile .. i odradzają kategorycznie takie "grzanie" Smile ..


Ostatnio zmieniony przez A.S. dnia Luty 18, 2009, 10:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Olo



Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław City

PostWysłany: Marzec 13, 2009, 9:25 pm    Temat postu:

Kurna ja też się przestraszyłem tej foty - A.S. ale musiałeś zap_dalac, huhu:) A do tematu - zgadzam się całkowicie - moto raz zgaszone na zimię zatankowane pod korek ma spac as do wiosny. Robię tak od zawsze i nigdy nie miałem kłopotów z odpaleniem na wiosnę. Tylko aku trzeba wyjąc i podładowac. Pozdro
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
cezare



Dołączył: 08 Mar 2008
Posty: 107
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: KRAKóW

PostWysłany: Marzec 25, 2009, 2:52 pm    Temat postu:

nic dodać nic ując OLO - robię tak samo - tylko aku nie wyciągam Smile - wiem powinienem - ale zeszłej wiosny odpalił ... śnieg zejdzie jadę po gada .. no i na zimę dobrze jest kompletnie go niczym nie przykrywać.( żadna wodoszczelna cerata - prześcieradło ok ) mój tak stoi w nieogrzewanym przewiewnym ale garażu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pizol



Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Konin

PostWysłany: Marzec 25, 2009, 10:50 pm    Temat postu:

A ja napiszę tak! Ja i koledzy moi, motocykliści do tego, przepalamy motocykle zimą regularnie! Od dwudziestu lat z hakiem! I co? I nic!!! Czy motocykl to technologia z kosmosu? Nie! Zapewniam! W takiej samej technologii budowane są silniki samochodów. Czy one również nie mogą zimą jeździć??? Mogą!!! Moocykle również!!! Sorry! Ta teroria to mit! I mam nadzieję, iż pisząc to nie uraziłem żadnego z posiadaczy motocykla!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A.S.



Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Marzec 25, 2009, 11:25 pm    Temat postu:

Witam!!
Tu nie chodzi że są z kosmosu ..tu chodzi o to że jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy co dziennie dopalanym i chodzącym ileś tam czasu silnikiem auta które jedzie ileś tam kilometrów i w tym czasie "przerabia" zabraną w sobie wilgoć, z wydechu znika woda połączona z siarczkami tworzącymi kwas siarkowy i różne takie tam mało istotne dla żelaza substancje .... a motocyklem "przepalanym" raz w miesiącu czy nawet tygodniu tylko po to żeby ubił olej z zebraną w nim wilgocią na masło ( w 99% motocykli palonych przez zimę w oczku jest jasno brązowy nalot ) i zostawił w wydechu masę skroplonej pary wodnej .. no to faktycznie ta teoria to mit Smile
Po to się tankuje do pełna żeby nie było wilgoci w baku i nie rdzewiał itp ..
Po to się smaruje tłuszczem elementy chromowane i polerowane żeby nie atakowała ich wilgoć
Po to się trzyma moto w ciepłym ogrzewanym garażu żeby nie atakowała go wilgoć .. silnika, felg i całej reszty badziewia ...
A ty specjalnie w imię czego to nie wiem .. rozgrzewasz motocykl żeby pokrył się cały gołym okiem widoczną wodą w czasie grzania... a potem żeby w czasie stygnięcia zrobił to drugi raz ... mało tego .. chłodnica zmrożona do np. -10 stopni rozciąga się na prawdę znacznie jak jej dajesz "po łbie" grzejąc moto do ponad 100 stopni a potem kurczy z powrotem od stanu jaki miała w -10 .. i to wszytko w kilkanaście minut .. nie wiem .. ?? Testujesz w ten sposób jaką ma wytrzymałość aluminium ? Nawet jeśli to jest jedno zasadnicze pytanie >> W JAKIM CELU tak obciążasz i chłodnice i elementy silnika ?


Ostatnio zmieniony przez A.S. dnia Marzec 25, 2009, 11:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pizol



Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Konin

PostWysłany: Marzec 25, 2009, 11:57 pm    Temat postu:

Chyba się nie do końca zrozumieliśmy. Dla mnie przepalenie serducha, to wygrzewanie co najmniej przez czas czterech Tyskich w okresie, gdy użytkowanie na drodze moto jest raczej nie wskazane! Reasumując, moje moto ma przebieg 70000 tysięcy kilometrów, i ma się znakomicie! Naprawdę! Moim zdaniem, i jest to zdanie zupełnie subiektywne, należy się w tego typu wywodach zastanowić, czy przestrzeganie różnego rodzaju nie pisanych zasad powtarzanych przez pokolenia jest słuszne? Może czasem sprawić sobie źdźbło przyjemności i posłuchać zimą tego dżwięku? Rozumiem oczywiście, iż są motocykliści którzy chcieliby, aby ich maszyna działała na wieki. Tak niestety się nie da!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A.S.



Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Marzec 26, 2009, 12:04 am    Temat postu:

Witam!!
Smile .. dokładnie .. tylko że jak słusznie zauważyłeś .. to są dywagacje teoretyczne ... a rozumu z sercem nie pogodzisz Smile .. Dźwięk jest piękny ... ale od strony technicznej więcej to przynosi "in minus" niż korzyści dla samych materiałów Smile ..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pizol



Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Konin

PostWysłany: Marzec 26, 2009, 12:14 am    Temat postu:

Kurdę!!! Coraz bardziej Cię lubię A.S.! I to nie tak, jakby to wygladało na zewnątrz... Musimy się jednak spotkać w sezonie i przedyskutować , te wszystkie teorie, oraz zastosowania praktyczne. Nie ukrywam niestety, że nie do końca się z Tobą zgadzam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A.S.



Dołączył: 23 Maj 2008
Posty: 338
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląskie

PostWysłany: Marzec 26, 2009, 7:46 pm    Temat postu:

Witam!!
Spotkamy się na pewno .. i po podejrzewam kilku godzinach rozpatrywania kwestii parowania roztworów "palących" gdzieś pomiędzy opowieściami o przygodach na moto a przygodami z płcią odmienną W 100% DOJDZIEMY do porozumienia również w kwestii rozszerzalności cieplnej ciał w stanie skupienia stałym Wink !!!!!


Ostatnio zmieniony przez A.S. dnia Marzec 26, 2009, 7:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
klimenz



Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zawiercie

PostWysłany: Kwiecień 13, 2009, 3:07 pm    Temat postu:

Wiem, że zima już się skończyła i nasze moto smigają sprawnie ale mam conieco do dodania n.t. przechowywania motocykla zimą.
Takie 10 przykazań:

1. Czyscimy i suszymy moto bardzo dokładnie
2. Pokrywamy wszystkie chromy, aluminium itp. srodkiem zabezpieczającym, natomiast elementy lakierowane woskujemy - nie polerujemy! Niech zostanie taka ochronna warstewka. (Napewno nie zaszkodzi.
4. Wyloty wydechów (wysuszonych!!!!) zabezpieczamy patentem folia+gumka lub cos podobnego.
6. Wymieniamy olej i filtr.
5. Wykręcamy swiece i do każdego cylindra wlewamy troszkę oleju (nowego!) Ochroni nam to gładzie cylindrów przed korozją.
6. Krecimy rozrusznikiem pare sekund ale nie odpalamy moto !!!!
7. Wkrecamy swiece
8. Wymontowujemy akumulator, sprawdzamy poziom elektrolitu i przechowujemy w ciepłym miejscu. Raz na miesiąc podładować niskim prądem.
9. Upuszczamy ok 30% cisnienia z kapci i ustawiamy moto na centralce tak aby opony nie mialy kontaktu z niemilym wilgotnym betonem. (Idealne sa stojaki serwisowe na przód i tył)
9. Przykrywamy moto czyms odddychajacym (przescieradło działa idealnie)
10. Czekamy niecierpliwie na wiosne

Chyba nic nie pominąłem, jesli tak to piszcie.
Pozdrawiam wszystkie niespokojne dusze i.... nadgarstki!


Ostatnio zmieniony przez klimenz dnia Kwiecień 13, 2009, 11:37 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pizol



Dołączył: 15 Mar 2009
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Konin

PostWysłany: Kwiecień 16, 2009, 3:17 pm    Temat postu:

Przykazania słuszne. Acz piąte zbędne. Przynajmniej, w przypadku Ace'a. Za dużo chromu, niklu oraz nie wiadomo czego jeszcze, aby korodowało. Wiem co piszę, ponieważ wymieniłem u siebie cylindry. Leżą, te zdemontowane, w garażu nie ogrzewanym. Aluminium się utlenia powoli. Tuleje natomiast, są nietknięte. Moim skromnym zdaniem, zbędny zabieg. Ale jak ktoś lubi... Co do ciśnienia w zimowanych kołach, to lepiej upuścić do ok. 1 atm, albo i mniej. Eliminujemy wtedy naprężenia gumy, a co za tym idzie wiązania siarki z sadzą. To tak z obserwacji piszę.
Pozdrawiam Serdecznie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.thunderace.fora.pl Strona Główna -> Mechanika - ogólnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin